Co jak Bitcoin spadnie do 5 tys.$?😱

Zasubskrybuj mój kanał!

Co wtedy zrobię?
Jak odpowiadam na tego typu pytania?
Jeśli kupić Bitcoina to kiedy? Kiedy jest najlepszy moment?

Dziś Bitcoin kosztuje ok. 10 tys.$. Jeśli chcesz go kupić to kiedy? Jak skoczy do 15 tys.$ to go kupisz? Obstawiam, że wtedy powiesz sam do siebie „widzę, że idzie, mogłem go kupić jak był po 10, poczekam aż znowu spadnie do 10ciu i go biere”, po czym wzrasta na 20 tys… a Ty wyrywasz sobie włosy i mówisz KURDE teraz to już go nie kupię bo za drogi… Po czym może być tak (moim zdaniem będzie), że będzie wzrost do 30tys. i wzwyż… i co wtedy? Wtedy nie chciałbym się czuć jak Ty, te uczucie gdy wiesz, że zjebałeś po całości i coś Cię ominęło…

Zadajesz sobie pytania tego typu w kontekście czarnego scenariusza, a wziąłeś pod uwagę w ogóle dobry scenariusz? Jeśli ruszasz trochę głową to czy nie powinieneś czasem skonfrontować ze sobą minusy i plusy? Jak wychodzisz z domu, to dlaczego nie myślisz o tym, że dachówka Ci spadnie na głowę lub tym podobne, co może spowodować śmierć?

Odpowiedz sobie sam na pytanie szczerze, w jakiej perspektywie chcesz zarobić na Bitcoinie, czy chcesz go kupić i za tydzień sprzedać? a może za miesiąc? Jeśli przynajmniej jedna Twoja odpowiedź na to pytanie jest twierdząca to NIE POWINIENEŚ KUPOWAĆ BITCOINA !!! Bo to nie dla Ciebie. Na Bitcoinie występują mocne wahania kursu ALE tylko wtedy kiedy patrzymy na wykres ceny z bliskiej perspektywy. Spróbuj oddalić wykres Bitcoina tak, żeby objął 10 lat, a WTEDY zobaczysz to czego nie ujrzysz logując się na giełdę, gdzie standardowy wykres obejmuje co najwyżej kilka miesięcy. Odpowiedz sobie sam na pytanie czy Ty w ogóle widziałeś wykres ceny BTC od początku jego istnienia? Jeśli nie, to niby czym poparta jest Twoja decyzja?! To jest podstawowa sprawa, zwracam na to uwagę bo wiem, że niestety WIĘKSZOŚĆ osób nawet nie widziała w życiu wykresu Bitcoina a już się tak szybko zniechęcają.. No tak.. lepiej iść wypić piwko po pracy, niż spędzić 15 minut aby odmienić swoje życie na lepsze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *